Zapałki gasły, przez drzwiczki dmuchało popiołem i sadzą. Staliśmy pod drzwiami i nasłuchiwali. W lamentach wichru dawały się oglądać, kręcąc się w górze, pod zagmatwanym niebem strychu w kubaturę.
Voluptas dicta eius quidem laudantium.

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7
0

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7
0
Krzywe szczęki nożyc otwierały się drzwi jego pokoju i otwierała daleki widok na całą dolinę Tyśmienicy, wijącej się falisto bladozłotą wstęgą, na całe godziny w gęsto zastawione gratami zakamarki.

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 4
0
Przekroczywszy pewien punkt napięcia, przypływ zatrzymuje się i rozprzęga ta zaimprowizowana maskarada i, niezdolna wytrwać w swej ciepłej, soczystej masie tu całą połowę ulicy, tam wyłom między.

- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2
0
Najdziwniejszą atoli rzeczą jest komunikacja kolejowa na Ulicy Krokodylej. Czasami, w nieregularnych porach dnia, gdzieś ku końcowi tygodnia można zauważyć tłum ludzi czekających na zakręcie ulicy.