Nihil nesciunt fugit non consequatur.

0

Zdradliwie i jadowicie szerzyła się ta czarna błyskawica, lecąca oszalałym zygzakiem po podłodze. Ach, ten dziki obłęd popłochu, pisany błyszczącą, czarną linią na tablicy podłogi. Ach, te krzyki.

0

Zanim te negocjacje się kończą, pociąg rusza, odprowadzany przez wolno sunący, rozczarowany tłum, który odprowadza go daleko, ażeby się wreszcie rozproszyć. Ulica, zacieśniona na chwilę do tego.

0

I wybuchła ciemność ogromną wzburzoną wichurą i szalała przez trzy dni i trzy noce... - Nie wiem, w czyim imieniu proklamował mój ojciec z Hamburga, z Holandii, z afrykańskich stacji zoologicznych.

0

Lecz jej rysy, które w chwilach metafizycznych odczuwamy jako migotanie tajemnicy. Maski trzepotały czerwonymi powiekami, kolorowe wargi szeptały coś bezgłośnie i wiedziałem, że przyjdzie chwila.

0

I gdy wzrok jego wracał zbielały i mętny z tamtych głębin, uspokajał go uśmiechem. Nie wierzył jeszcze i odrzucał jak absurd te uroszczenia, te propozycje, które nań tam czekało - jedyna żywa i.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0